czwartek, 19 stycznia 2012

cisza, głucha cisza...


dzień jak co dzień.
tylko ostatnio jakoś wiecznie dopadają mnie wspomnienia i rozmyślania. nie chodzi o to, że to źle. to nawet dobrze. bo zauważyłam, że potrafię się pogodzić z tak wieloma rzeczami. i od początku roku zaczęłam to wszystko układać, po swojemu. oczywiście biorę pod uwagę to, że nie zawsze pójdzie według moich planów, ale to nie znaczy, że mam stać i biernie się przyglądać. trzeba działać. ;)

wiele, naprawdę wiele zawdzięczam Eldo, jego tekstom, muzyce. a szczególnie tej piosence-http://www.youtube.com/watch?v=gcXcvijDgtc&ob=av2n

pozdro. ;)

_______________

cisza, głucha cisza, ja pozwalam myślom fruwać
w tej ciszy nie słychać krzyku ani żalu
do pewnych rzeczy się dostosuje, ale pomału
cisza, głucha cisza, tylko sama siebie dziś rozliczam
z tego czego nie mam i z tego czego mi potrzeba

cisza, głucha cisza, a ja stoję i myślę
pozwalam sobie polecieć odrobinę wyżej niż zwykle
bo gdzieś tam jest stan uspokojenia
którego w tym momencie tak bardzo mi trzeba
w tej ciszy, głuchej ciszy, ja odnajduję melodie
do której obraz namaluję słowem
opowiem o tym, co mi siedzi w głowie
pozwolę na to, by myśli latały w górze swobodnie
siadam przy oknie i patrzę, gdzie ludzie biegną
poddają się pieniądzom i lękom
nie mają momentu, by usiąść tak jak ja
w głuchej ciszy i dać sobie czas

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz