dzień jak co dzień.
tylko ostatnio jakoś wiecznie dopadają mnie wspomnienia i
rozmyślania. nie chodzi o to, że to źle. to nawet dobrze. bo zauważyłam, że
potrafię się pogodzić z tak wieloma rzeczami. i od początku roku zaczęłam to
wszystko układać, po swojemu. oczywiście biorę pod uwagę to, że nie zawsze
pójdzie według moich planów, ale to nie znaczy, że mam stać i biernie się
przyglądać. trzeba działać. ;)
wiele, naprawdę wiele zawdzięczam
Eldo, jego tekstom, muzyce. a szczególnie tej piosence-http://www.youtube.com/watch?v=gcXcvijDgtc&ob=av2n
pozdro. ;)
_______________
cisza, głucha cisza, ja pozwalam
myślom fruwać
w tej ciszy nie słychać krzyku ani
żalu
do pewnych rzeczy się dostosuje,
ale pomału
cisza, głucha cisza, tylko sama
siebie dziś rozliczam
z tego czego nie mam i z tego czego
mi potrzeba
cisza, głucha cisza, a ja stoję i
myślę
pozwalam sobie polecieć odrobinę
wyżej niż zwykle
bo gdzieś tam jest stan uspokojenia
którego w tym momencie tak bardzo
mi trzeba
w tej ciszy, głuchej ciszy, ja
odnajduję melodie
do której obraz namaluję słowem
opowiem o tym, co mi siedzi w
głowie
pozwolę na to, by myśli latały w
górze swobodnie
siadam przy oknie i patrzę, gdzie
ludzie biegną
poddają się pieniądzom i lękom
nie mają momentu, by usiąść tak jak
ja
w głuchej ciszy i dać sobie czas
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz