piątek, 20 stycznia 2012

wejście-ja ufam...


jest jak jest. ale mi się to nie podoba. nie chcę tego, nie akceptuję.
nagła zmiana, tak z nikąd ;)
nie mogę się pogodzić z tym, jak bardzo czuję się samotna, a mam super ludzi wokół siebie i rodzinę. niby wszystko pięknie, ale... ale nie jest tak, jakbym chciała. bo nie ma Ciebie, kimkolwiek jesteś, tak Ty. może mnie usłyszysz, mam nadzieje, że niedługo, czekam ;)

pozdro. ;)

_______________

pracuję na sobą, nad moimi słabościami
bo nie warto się poddać, trzeba być ścianami
domu w którym ktoś zechce zamieszkać
trzeba być szczerym, choć prawda jest bolesna
drzwi otwierać, nawet jeśli chce się zostać samotnym
bo któryś z obcych może być tym kogo akurat się potrzebuje
podejmuje ryzyko bo to procentuje
uczysz się na błędach, najczęściej na własnych
podpal te myśli, bo same już zgasły
nie daj się uwieść zwykłym fantazjom
biegnij jak najdalej z ludzi garstką
nie łudź się, że da coś stanie, obserwowanie
przypominanie, no i płakanie
bierz na klatę losu sentymenty
ten kto nie ma duszy jest naprawdę biedny
wiadomo są wejścia najlepsze z możliwych
ale czy dzięki funduszom jesteś naprawdę szczęśliwy
sam sam w wielkim mieście, poddając się liczbie
chyba nie, bo pomyliłeś wejście z wyjściem

prosta ideologia, walcz o każdy moment
bo jedno słowo i wszystko stracone
puść to co masz ziomkom w obieg
nigdy nie wiadomo, kto Ci pomoże
ufaj, mimo, że jesteś ostrożny
poddaj się uczuciu beztroski
czasem warto wierzyć, warto kochać
bo wejście jest tym czego nie sposób oddać
wejście to wszystko, wejście to rozwiązanie
wejście to bycie, nie posiadanie 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz